18.10.12

Samotność sprzyja rozmyślaniom..


Bardzo chciałam go poznać. Nikogo nie byłam tak ciekawa. Wrażliwa na każde jego słowo, starałam się zapamiętać jak najwięcej z tego co mówił, by później wszystko odtwarzać w głowie. To chyba mnie gubi za każdym razem. Zdolność wycinania pojedynczych słów z całych zdań, a później sklejanie ich razem, niczym morderca na kartce papieru, piszący anonimowy list. Dostawałam takie listy po każdym naszym spotkaniu. Były krótkie, ale to wystarczyło, by wszystko, przed czym tak bardzo się bałam, stało się czymś czego zapragnęłam.



To była droga, którą do mnie docierał. Gdzieś niedaleko była druga, wydeptana przez kogoś innego. Nawet dziecko wie, że kiedy dwie proste nie biegną równolegle, to muszą się kiedyś przeciąć. Ja stoję teraz w punkcie przecięcia i zupełnie nie wiem, którędy mam iść. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz